czwartek, 5 lipca 2012

80. Złote rączki x5

Czyli złote ksiegi z podziękowaniami od Pary Młodej dla Rodziców, Matek Chrzestnych i Ojca Chrzestnego.

Z racji ograniczonej ilości miejsca na blogu, zdjęć będzie niewiele oraz będą to zdjęcia grupowe;)

Później pomyślę jak rozwiązać problem z limitem na blogerze;) a tymczasem prezentuje Wam swoje ksiegi, od których miałam dosłownie, ZŁOTE RĄCZKI...i wszystko w pobliżu, począwszy od mebli, tv, poprzez dywan, i...dzieci;)


* księga dla rodziców, z nadrukowanym zdjęciem, kwiaty w kolorze pomarańczowo-żóltym

* księga dla ojca chrzestnego, bez zdjęcia, w kolorze pomarańćzowo-żółtym

* druga księga dla rodziców:

* księga dla matki chrzestnej, bez zdjęcia, w kolorze bordowo-różowym

* druga księga dla matki chrzestnej:

wszystkie razem:


a tak wyglądają po zapakowaniu w celofan:
Każdy celofan został przewiązany rafia naturalną, i dodatkowo ozdobiony podwójna kokardą:
- w kolorze ecru dla rodzicow
- w kolorze łososiowym dla ojca chrzestnego
-w kolorze różowym dla matek chrzestnych

a tu już czekają na odbiór;)

Do wykonania ksiąg użyłam:
* tektury falistej, jako bazy
* brystol w różnych kolorach( i tak został pomalowany na złoto) do oklejenia i usztywnienia okładki
* kartki ksero
* kartki papieru wizytówkowego, perłowego na wydruk podziękowań
* klej na gorąco oraz klej polimerowy
* złotol
* sztuczne kwiatki z materiału (piwonie pomarańczowe i bordowe, oraz inne pomarańczowe)
* papierowe różyczki w trzech kolorach
* perłowe koraliki na końcówki gałązek różyczek
* glossy accents
* wstążeczka z organzy w kolorze złotym, ecru i białym
* wstążka satynowa w kolorze ecru, różowym i łososiowym
* celofan
* rafia naturalna

15 komentarzy:

  1. Ooooo nareszcie ujrzałam te piękne albumy o których od jakiegoś czasu słyszałam :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście księgi...

    OdpowiedzUsuń
  3. Od tyg też czekają na odbiór;-) dziś albo jutro trafią do młodych.

    Niebawem kolejne prace scrapowe .

    OdpowiedzUsuń
  4. Złote dzieci... nic tylko pozazdrościć ;)
    Ale się narobiłaś!!! Bardzo efektowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh...dzieci faktycznie mam złote, choć z mężem ostatnio mówimy na nie "mega żywe sreberka" ;)

      Z księgami za dużo pracy nie było;) gorzej z czasem na ich wykonanie;) dzieciaki niczym megamocni padają ze zmęczenia dopiero ok północy...i o 6 rano pobudkę robią;)

      Cieszę się, że pomimo wielu różności udało mi się zrobić te ksiegi;) na wariackich papierach, ale udalo sie;)
      mialo byc mega kwieciscie, bujnie, ale delikatnie zarazem;) bez zbednych dodatkow...

      Usuń
  5. pamietam moje pierwsze księgi ... robiłam je chyba z 10 lat temu ... hihi
    piękności poczyniłaś

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana księgi cudne:)

    OdpowiedzUsuń
  7. dzięki dziewczyny;* miło czytać takie komentarze;) zwłaszcza, że to moje pierwsze księgi tego typu;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne są te księgi :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Księgi są przeurocze, podziwiam ich wykonanie :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja używam najtańszego pistoletu za 10 zł a kleje to raczej są wszystkie takie same. Żeby ładnie rozlać klej musi być na maxa rozgrzany to wtedy się fajnie ciągnie takie cienutkie niteczki - na początku też mi nie wychodziło lecz z czasem się nauczyłam ;)
    Myślałam kiedyś o sylikonie ale wątpię czy by to tak wyszło bo to raczej bd jeszcze bardziej gęste no i raczej farba by tak się nie trzymała.

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawde piekne i zrobione z dobrym smakiem!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i wpisy ;)

Pozdrawiam
Fiolka