piątek, 18 maja 2012

57. Obsuwa czasowa

Chciałąbym serdecznie przeprosić dwie blogerki, oczekujące na przesyłke z drobiazgiem w ramach zabawy "podaj dalej", gdyz nastapilo obsuniecie w czasie z wysylka. Powod? Niezalezny ode mnie. Niespełna tydz temu bawilismy się na weselu kuzyna męża, a dzień później dowiedzieliśmy się, ze żona kolegi męża zmarła w swoje 29 urodziny, pozostawiając małą 2-letnią córeczkę.

Byliśmy tak tym rozbici, gdyż sami mamy dwójkę małych dzieci, a u ow znajomych niespełna 3 i pół roku temu bawiliśmy się na weselu. Pogrzeb odbył się w środę, ponad 100km od naszego miejsca zamieszkania, i wrócilismy bardzo późno.

Następnego dnia człowiek był tak zdruzgotany zaistniałą sytuacją, zwłaszcza, że niedługo Dzień Matki, a chwilę później Dzień Dziecka...
Córeczka ś.p. znajomej już nie złoży jej życzeń z okazji jej święta, jak też sama nie otrzyma ich na dzień dziecka.

Przykre, ale tak to w życiu bywa....

Człowieka nachodzą refleksje, na chwilę zatrzymuję się w tym pędzie....

W każdym razie najmocniej przepraszam uczestniczki zabawy "podaj dalej", ale oczywiście przesyłka w ramach rekompensaty będzie nieco powiększona;)

Przepraszam raz jeszcze, ale po prostu gdy dowiedziałam się o tej tragedii, po prostu na te kilka dni oderwałąm się od rzeczywistości.

Pozdrawiam i na zakońćzenie chciaąłbym przytoczyć bardzo znane słowa: "śpieszmy sie kochać ludzi, tak szybko odchodzą"!!!

10 komentarzy:

  1. To rzeczywiście tragedia:(
    A co do paczuszki, to nic nie szkodzi:)
    Przecież mnie się nie spieszy:)

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Smutne,przykre,tragiczne nie przepraszaj sama trzy miesiące temu straciłam Tate ........... . Nie musisz się śpieszyć.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrazy współczucia. Życie w takich chwilach wydaje się niesprawiedliwe ale Ten na górze wie co robi i napewno ma jakiś zamiar.

      Usuń
  3. Ehhh aż się popłakałam, za każdym razem gdy dowiaduj sie o takich rzeczach zastanawiam się nad tym wszystkim i rozmyślam dlaczego? 31 marca moja koleżanka przegrała walkę z rakiem była przed 30 a jej synek jest w wieku mojej Ali :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy z nas zadaje to pytanie. Ale wierze że to początek czegoś lepszego, czegoś na co pracujemy całe życie a mieć będziemy wiecznie.

      Znajoma nie zmarła przez raka ani nie zginęła tragicznie. W trakcie ciąży coś stało się z plucami a po porodzie były tylko w 30% wydolne . Czekała na przeszczep...

      ...nie doczekała się. Przegrała walkę o swoje zdrowie i życie.
      Pozostawiła po sobie coś pięknego, pokazała prawdziwą miłość matczyna , siłę do zmierzenia się z czymś niepokonalnym a przede wszystkim radość i przeogromna niewinność i dobro.

      O zmarłych nie mówi się źle ale o niej nawet za życia nie można było nic złego powiedzieć.
      Tym bardziej więc zadajemy pytanie "dlaczego Ona?".

      My tego nie zrozumiemy. Pozostaje tylko wierzyć że miała tu wśród nas jakąś misje i że teraz potrzebna jest tam na górze.

      Usuń
  4. bardzo straszne...sami bylismy w szoku jak sie o tym dowiedzielismy...czlowiek zyje sobie z dnia na dzien nie bedac swiadom, ze tuz za sciana czy u znajomych rozgrywaja sie takie dramaty...ale jak juz do niego to dojdzie to zastanawia sie nad wlasnym zyciem jak tez nad tym ile to czasu stracil na bezsensowne klotnie, czy najzwyczajnie na trwonienie zycia....nikt nie zna ani dnia, ani godziny...w takich wlasnie sytuacjach zaczyna brac sie w garsc i nie marnowac ani chwil ze swego jakze krotkiego zycia.

    wierze, ze znajomy i jego coreczka jakos uloza sobie zycie po tak ogromnej stracie...tego tez im zycze...odeszla wspaniala osoba, ktora byla matka, zona, corka, wnuczka, kolezanka, przyjaciolka, nauczycielka...ale pozostawila na ziemi mala czastke siebie, coreczke, ktora byla owocem wspanialej milosci do meza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Brak mi słów.... tragedia, życie, śmierć, radość innych to wszystko tak strasznie się miesza... Masz rację potrzeba chwili zadumy i czasu aby uleczył rany, ale przede wszystkim ogromnej wiary i modlitwy...

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i wpisy ;)

Pozdrawiam
Fiolka