czwartek, 12 kwietnia 2012

46. ścinki i inne resztki pokarczochowe...

Zapewne nie jednej z nas pozostawały skrawki tasiemek satynowych po karczochach;)

Szkoda by je było wyrzucać, więc chciałabym polecić kurs aleny75 na takie oto tasiemkowe cudo:

Zdjęcie pochodzi z jej bloga, na którym zresztą prezentuje bardzo ciekawe prace;)

W chwili relaksu i odetchnienia od szpilek i jaj styropianowych zabieram się do tworzenia ow przeslicznych kwiatów;)

1 komentarz:

  1. ja niestety nie mam weny i talenty do takiego majsterkowania

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny i wpisy ;)

Pozdrawiam
Fiolka