wtorek, 3 kwietnia 2012

34. wiosenno-świątecznie...czyli...

wianek do zawieszenia w oknie, na drzwiach, ścianie...gdzie tylko wyobraźnia podpowie;)


Powstał w Prima Aprilis, czyli w niedzielę, podczas kiedy tworzyłam karczochowego zająca i...zabrakło mi szpilek:/

Chodziłam po mieszkaniu, szukałam czegoś, to zaglądałam tu i tam...szukając chyba guza:P bo sama nie wiedziałam czego szukam....

Chyba nie mogłam znaleźć miejsca w mieszkaniu:P chciałąm tak bardzo skończyć tego zająca:P

No i gdy tak spojrzałam się na ścianę zauważyłam wiszący, suchy wianek:P powstał on z pozostałości pnącza balkonowego, z któego robiłam "wkład" do świecznika bożonarodzeniowego;)

No i tak wisiał i wisiał, miałam go w sumie wyrzucić, ale jak widać się przydał;)


Do ozdobienia go użyłam jasnozielonej i zielonej wstążeczki satynowej, filcowej podkladki pod kubek, która wczęsciej została pocięta na części pierwsze i innych przydasi;)


Oto moja wianuszkowa zawieszka;) Można do środka wczepić jeszcze karczocha, tworząc typowo świąteczną ozdobę;)







materiały jakie użyłam:
* balkonowy suchar:P czyli jakieś pnącze które sąsiedzi z parteru zasadzili i tak pnie się do góry, coraz wyżej i wyżej, aż zasłąnia mi życiodajne słońce, więc co chwilę je podcinam:P nawet zimą:P
* jasnozieloną i zieloną wstążeczkę satynową
* żółtą filcową podkłądkę pod kubek
czerwone cekiny
* kwiatki-aplikacje tasiemkowe
* białe perełki
* drewniana biedronk
* klej polimerowy

1 komentarz:

dziękuję za odwiedziny i wpisy ;)

Pozdrawiam
Fiolka