poniedziałek, 28 listopada 2011

5. świeczniki, również mikołajkowo-świąteczne;)

Do wykonania świeczników użyłam dekoracyjnych szklaneczek na "stópce" zakupionych za pare złotych w Pepco, wkładów świeczkowych z Rossmana, oraz szklanej osłonki po wcześniejszej, wypalonej już świeczce.

Udekorowałam je sztuczna rafia(nigdy wiecej sztucznej rafii!!! zwariowac z nia mozna:( ), w kolorach:
białym, czerwonym i zielonym.

Ponadto gałązki różnych iglaków (trzeba je tylko zabezpieczyc przed wysychaniem i opadaniem), gałązek a-la wiklinowych, niebieskiego mini-łancucha choinkowego, czerownego plastikowego lancucha choinkowego z gwiazdek i perelek, oraz bialych koralikow.

Do zapakowania uzyty zostal niebieski sizal( czyli sianko), srebrne tekturowe kwadraciki do usztywnienia spodu, oraz w/w sztuczna rafia, mini-mikolajki, oraz kartoniki w kolorze ecru przedziurkowane nitownica i zanitowane. Brzeg kartonika do wpisania zyczen, dedykacji ozdobilam krawedziowymi ozdobnymi nozyczkami.


No i jeszcze jeden maly, aczkolwiek wazny szczegol dekoracji;) mini-łoś zrobiony jest z masy solnej, oczy z pieprzu a rogi z gozdzikow;) Zainspirowana bylam ciasteczkami ktorych zdjecie zamieszcze na samym dole posta;)


Świecznik nr 1:




po wypaleniu sie swieczki, wystarczy wlozyc do srodka tealighta, lub ozdobna swieczke i mozna dlaej cieszyc sie oryginalnym swiecznikiem;)

Oczywiscie ow swiecznik zostal zapakowany w celofan z dodatkiem sizalu i rafii;)




Świecznik nr 2:






udekorowalam go bialymi koralikami, tasiemka z cekinami oraz biala rafia i krysztalkiem...z lakieru do paznokci;) odpadp mi zaraz po zakupie wiec go wykorzystalam do swiecznika;)
W srodek wlozylam galazki iglaka, i umocowalam swieczke wraz z galazkami przy pomocy kleju polimerowego;) wyglada jakby byla tam woda;) ale to klej;) Łatwy zreszt do usuniecia;) szybko odkleja sie od szkla;)

A tak oto go zapakowalam;) :


Świecznik nr 3:

chyba mój ulubiony, bo bardzo świateczny i chyba elegancki;)







wkład świczkowy zostal ozdobiony florystycznym drucikiem z koralikami w kolorze bialym, a "pucharek" polprzezroczysta wstazeczka w kolorze niebieskim oraz biala rafia. Na to przyklepilam galazke iglakowa, czerwone perelki i gwiazdki z lancucha choinkowego.

Po zapakowaniu wyglada swiecznik nastepujaco:



Świecznik nr 4:

wykonalam go z surowca wtornego, czyli "szklo" po jakies swieczce zapachowej, do srodka miekkie galazki a' la wiklina plus iglaczki, i kawaleczek lancucha choinkowego w kolorze czerwonym.
Szklo przewiazalam sztuczna rafia w kolorze zgnielej zieleni i czerwonym.








i po zapakowaniu:





Oczywiscie na koniec zdjecia zbiorcze moich Mikołajkowych ozdob, ktore zostaly juz przekazane w prezencie;)







4. mikołajkowe solniaki...czyli zabawa z masa solna

A tak wygląda rezultat zabawy z masą solną, którą w momencie wyrabiania zostałą zabarwiona barwnikami spożywczymi( żółtym, niebieskim, czerwonym i zielonym). W tym poście pokaże Wam solniaki dwu, a raczej trójkolorowe;)

Wykonanie standardowe;) Włoski przecisniete przez praskę do czosnku, reszta wycieta nożykiem, a po upieczeniu zostały polakierowane;)


Solniak Mikołajkowy nr 1:


a tak wygląda po zapakowaniu:





Solniak Mikołajkowy nr 2:



i po zapakowaniu:




Solniak Mikołajkowy nr 3:



i po zapakowaniu:



Tak mniej wiecej wyglądają moje zawieszki z masy solnej z akcentem mikołajkowo-świątecznym, a ponizej solniakowe patyczkai, czyli swiateczne aniolki do wetkniecia np. w doniczke:

Patyczak nr 1:


Patyczak nr 2:



Oprócz nich są jeszcze 2 inne patyczaki, ale jeden uległ wypadkowi i połamały mu sie skrzydełka, a drugi chyba byl niegrzeczny i zwęglił sie w "piekarnikowym piekiełku" ;)


Na koniec jeszcze zdjęcia zbiorowe patyczaków z ich jeszcze innym, solniakowym kumplem;) Ow kumpel byl zrobiony na probe i ozdobiony wg pomyslu starszego synka;)





i jak Wam się podobają;) ????

sobota, 19 listopada 2011

3. exploding box ciag dalszy....

a tak wygląda moje pudełko w środku, w którym na jednej ze ścian jest miejsce na zdjęcie dziecka ze chrztu, oraz dwie książeczki....
Jedna książeczka to taka mini-pamiątka z cytatami i życzeniami oraz pewnymi objaśnieniami symboli chrzcielnych, a druga to mini-książeczka wpisów dla gości, tak aby w jednym miejscu byly życzenia i podpisy od najbliższych zgromadzonych w tym szczególnym dniu.












Materiały uzyte do wykonania mini książeczek to:

 * gotowa, czysta książeczka - dodatek do rachunku z Internetii- chyba zamiast tych metalowych blaszek przyklejanych do kopert...leżały, a uzbierało mi się ich sporo, wiec ją tylko przeciełam na pół uzyskując w ten sposób dwie mini książeczki
* papier coffe-gniotii, czyli papier własnej produkcji;) wykonuje się go bardzo prosto;) najpierw trzeba poprosić dzieci aby pogniotły kartki z drukarki w kulki snieżne, chwile się z nimi porzucać tymi "papierowymi" śnieżkami, a następnie rozprostować, zwilżyć i lekko posypać kawą rozpuszczalną, odczekać aż wyschnie, a na koniec przeciągnąć zwilżonym wacikiem w celu podbarwienia kartki. Po wyschnieciu gotowa do użycia;)
* tasiemka wewntątrz mini-pamiątki to tasiemka z Nalewki Babuni
* nity
* tasiemki aksamitne i zwykłe wstążeczki
* skrawki ciemnobrązowego kartonu
* atłasowe serduszka, kwiatki i papierowe wycinanki kwiatuszkowe, z dziurkacza.



Efekt może nie do końca był zaplanowany;) miałam rozrysowane szkice, ale w trakcie tworzenia wszystko nabrało własnego tempa i kierunku;) jak zwykle zreszta;)




Czas wykonania ok 4godziny.
oczywiscie plus czas spedzony na wędzeniu sobie paluchów podczas przypalania kartek...ale go nie licze, bo to ostatni raz tak się bawiłam w "podpalaczkę" ;)
Następnym razem użyje tuszu....gdzies czytałam, ze są specjalne tusze do podbarwiania krawędzi kartek;)

Milego oglądania;)